A1 na morskiej farmie wiatrowej – czy delegowanie działa w strefie ekonomicznej (EEZ)?

+48 532 88 44 66

Stan prawny na: wrzesień 2026

To nie jest zagranica, to morze – i właśnie dlatego Kasia omal nie popełniła błędu

Firma, w której Kasia od czterech lat prowadzi kadry i logistykę wyjazdów, całe życie serwisowała turbiny lądowe – Pomorze, Wielkopolska, czasem Niemcy blisko granicy. W czerwcu przyszedł pierwszy kontrakt offshore: farma wiatrowa w niemieckiej strefie na Morzu Północnym, sześciu techników wysokościowych, dwa miesiące pracy na platformach serwisowych.

Kasia zrobiła to, co zawsze – otworzyła procedurę zgłoszenia A1, tak jak przy każdym wyjeździe do Niemiec. I wtedy zawahała się. To przecież nie jest ląd niemiecki. To środek Morza Północnego, kilkadziesiąt kilometrów od brzegu. Czy w ogóle stosuje się do tego to samo, co do zwykłego delegowania? Zadzwoniła do nas z dokładnie takim pytaniem – i to dobre pytanie, bo odpowiedź nie jest oczywista, dopóki ktoś jej nie wyjaśni.

Ma to dobre oparcie w prawie unijnym. Nie jest to jednak oczywiste dla zdrowego rozsądku – i to jest dokładnie ta luka, w którą wpada większość firm serwisujących farmy wiatrowe na morzu.

Najpierw krótka odpowiedź

Tak, z ważnym zastrzeżeniem – zaświadczenie A1 na morskiej farmie wiatrowej w strefie ekonomicznej rządzi się tymi samymi zasadami, co delegowanie na ląd tego samego państwa. To wykładnia prawa unijnego, którą przyjmujemy jako dobrze uzasadnioną – oparta na wyroku TSUE w sprawie Salemink oraz na Konwencji o prawie morza (UNCLOS): praca na stałej instalacji (turbina, stacja transformatorowa) w wyłącznej strefie ekonomicznej liczy się dla celów koordynacji zabezpieczenia społecznego tak, jakby była wykonywana na terytorium państwa nadbrzeżnego. Trybunał Sprawiedliwości UE nie wydał jednak jak dotąd wyroku wprost o turbinie wiatrowej – to wykładnia przez analogię, nie dosłowne rozstrzygnięcie. Delegowanie na niemiecką farmę wiatrową to więc w praktyce delegowanie „do Niemiec” – mimo że najbliższy skrawek lądu jest kilkadziesiąt kilometrów dalej. Ale to dopiero punkt wyjścia: która konkretnie podstawa ma zastosowanie – delegowanie (art. 12), praca w kilku państwach (art. 13) czy porozumienie wyjątkowe (art. 16) – zależy od układu kontraktu i wymaga odrębnego sprawdzenia.

Dla kogo jest ten tekst

Piszemy go dla właścicieli i osób odpowiedzialnych za kadry w polskich firmach usługowych pracujących na morskich farmach wiatrowych za granicą – serwis turbin, prace pod napięciem (HV), rope access, naprawa łopat, prace instalacyjne. Jeśli wysyłasz ludzi na kontrakt na farmę w niemieckiej, duńskiej, holenderskiej albo belgijskiej strefie ekonomicznej i zastanawiasz się, na jakiej podstawie ich ubezpieczyć – czytaj dalej. Jeśli pracujesz na etacie u zagranicznego pracodawcy albo szukasz informacji turystycznej o wietrze – to nie jest artykuł dla Ciebie. Ten tekst dotyczy pracowników wysyłanych przez pracodawcę (art. 12 ust. 1 rozporządzenia). Jeśli sam prowadzisz jednoosobową działalność gospodarczą i wykonujesz pracę na farmie jako podwykonawca, zasady są zbliżone, ale nie identyczne – zajrzyj do naszego tekstu o zaświadczeniu A1 dla JDG. Jeśli Twoja firma działa jako agencja pracy tymczasowej i deleguje pracowników do faktycznego usługobiorcy za granicą, ocena warunku „znaczącej działalności” bywa inna niż opisana w tym tekście – to wymaga odrębnego sprawdzenia.

Skąd to w ogóle wiadomo: wyrok Salemink

Odpowiedź na pytanie Kasi nie jest naszą interpretacją – to efekt konkretnego wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE. TSUE w sprawie Salemink, C-347/10 (wyrok z 17 stycznia 2012 r., ECLI:EU:C:2012:17) rozstrzygnął spór o ubezpieczenie osoby pracującej na holenderskiej platformie na szelfie kontynentalnym. W uzasadnieniu wyroku Trybunał napisał wprost:

„work carried out on fixed or floating installations positioned on the continental shelf, in the context of the prospecting and/or exploitation of natural resources, is to be regarded as work carried out in the territory of that State for the purposes of applying EU law”

Po polsku: praca wykonywana na stałych lub pływających instalacjach umieszczonych na szelfie kontynentalnym, w związku z poszukiwaniem lub eksploatacją zasobów, jest uznawana za pracę wykonywaną na terytorium tego państwa dla celów stosowania prawa unijnego. Trybunał dodał w dalszej części uzasadnienia, że państwo, które czerpie korzyści gospodarcze z eksploatacji szelfu, nie może uchylić się od stosowania wobec pracujących tam osób przepisów prawa UE.

To jest fundament całej odpowiedzi – w zakresie koordynacji zabezpieczenia społecznego. Instalacja na morzu, powiązana z gospodarczym wykorzystaniem strefy przybrzeżnej, nie jest dla tych celów prawną „dziurą” poza jurysdykcją żadnego państwa – jest traktowana tak, jakby stała na lądzie tego kraju. Inne reżimy prawne – podatki, prawo pracy, prawo celne – mają własne zasady i wymagają odrębnego sprawdzenia; wracamy do tego niżej, w sekcji o tym, czego A1 nie załatwia.

„Ale Salemink to platforma gazowa – a my mamy wiatraki”

To pytanie zadała nam Kasia jako drugie, i słusznie – bo warto je zadać uczciwie, a nie zamiatać pod dywan.

Sprawa Salemink dotyczyła instalacji gazowej, a definicja szelfu kontynentalnego w Konwencji o prawie morza (UNCLOS) wiąże się z eksploatacją zasobów naturalnych – minerałów i gatunków osiadłych (art. 77 ust. 4 UNCLOS). Wiatr formalnie nie jest „zasobem naturalnym szelfu” w tym wąskim rozumieniu.

Zarabiasz za granicą? Zostaw księgowość i A1 specjalistom.

Specjalizujemy się w obsłudze firm działających międzynarodowo. Przejmiemy od Ciebie cały ciężar formalności – od występowania o Zaświadczenia A1 ZUS i ich rozliczania, po kompleksową księgowość Twojej firmy. Opisz krótko swoją sytuację, a my przygotujemy wycenę dopasowaną do Twojego biznesu.


    Podaj numer z prefiksem kraju, np. +48 Polska, +49 Niemcy, +31 Holandia, +32 Belgia, +1 USA.



    Jest jednak wprost wymieniony gdzie indziej w tej samej konwencji – w przepisie o wyłącznej strefie ekonomicznej. Artykuł 56 ust. 1 lit. a UNCLOS przyznaje państwu nadbrzeżnemu prawa suwerenne do:

    „other activities for the economic exploitation and exploration of the zone, such as the production of energy from the water, currents and winds”

    Po polsku: innych działań w celu gospodarczego wykorzystywania i badania strefy, takich jak produkcja energii z wody, prądów i wiatru. A instalacje postawione w tej strefie – a więc i turbiny wiatrowe – podlegają wyłącznej jurysdykcji państwa nadbrzeżnego na mocy art. 60 ust. 2 UNCLOS:

    „exclusive jurisdiction over such artificial islands, installations and structures, including jurisdiction with regard to customs, fiscal, health, safety and immigration laws”

    Po polsku: wyłączna jurysdykcja nad takimi sztucznymi wyspami, instalacjami i konstrukcjami, w tym jurysdykcja w zakresie prawa celnego, fiskalnego, zdrowotnego, bezpieczeństwa i imigracyjnego. Cytaty z aktów anglojęzycznych podajemy w tłumaczeniu własnym obok oryginału.

    Oba filary rozumowania z wyroku Salemink – instalacja gospodarczo powiązana ze strefą państwa nadbrzeżnego i wyłączna jurysdykcja tego państwa nad instalacją – występują przy turbinach wiatrowych w taki sam sposób, jak przy platformach gazowych. Trzeba jednak powiedzieć to uczciwie: Trybunał Sprawiedliwości UE nie wydał jak dotąd wyroku dotyczącego wprost turbiny wiatrowej na morzu. To jedyna formalna reszta niepewności w całym rozumowaniu – i oceniamy ją jako ryzyko niskie, ale nienastawione na zero.

    Kierunek tej interpretacji potwierdzają dodatkowo dwa niezależne źródła:

    • Holandia ma odrębną ustawę szelfową – obowiązującą od 1 stycznia 2012 r. Wet sociale verzekeringen continentaal plat (ustawę z 23 grudnia 2010 r. o zmianie niektórych ustaw w związku z rozszerzeniem obowiązku ubezpieczenia społecznego na osoby pracujące na holenderskiej części szelfu kontynentalnego) – która wprost obejmuje ubezpieczeniem społecznym pracę na instalacjach na szelfie.
    • Polska objęła instalacje wiatrowe na polskich obszarach morskich polskim prawem (art. 23 ustawy o obszarach morskich Rzeczypospolitej Polskiej i administracji morskiej, tekst jednolity Dz.U. z 2024 r. poz. 1125 z późn. zm.) – czyli ten sam kierunek myślenia zastosowaliśmy sami u siebie.

    Co z tego wynika praktycznie: który artykuł rozporządzenia

    Skoro praca na turbinie w niemieckiej EEZ liczy się jak praca w Niemczech, punktem wyjścia jest zasada ogólna: ustawodawstwo państwa, w którym faktycznie wykonuje się pracę (art. 11 ust. 3 lit. a rozporządzenia 883/2004). Żeby zostać przy polskim ZUS, trzeba sięgnąć po jeden z dwóch wyjątków:

    • Art. 12 – delegowanie. Dla ekipy wysyłanej na jeden kontrakt, na czas określony, z zachowaniem realnej działalności w Polsce.
    • Art. 13 – praca w kilku państwach. Dla osób, które rzeczywiście i regularnie pracują w dwóch lub więcej państwach członkowskich – jednocześnie albo naprzemiennie. Niekoniecznie musi to być akurat Polska, choć w praktyce najczęściej jest jednym z tych państw. Przy wyborze ustawodawstwa jednym z kryteriów jest m.in. to, czy co najmniej 25% pracy (czasu pracy lub wynagrodzenia) przypada na państwo zamieszkania – to kryterium orientacyjne w ocenie całościowej (art. 14 ust. 8 rozporządzenia 987/2009), a nie sztywny próg (temu wariantowi poświęcamy osobny tekst: Rotacja 2/2 na offshore a art. 13 – to częsta pomyłka przy pracy rotacyjnej).

    Przy klasycznym delegowaniu na farmę (art. 12) trzeba spełnić komplet warunków, znanych z każdego innego delegowania – offshore niczego tu nie zmienia. Część z nich to twarde warunki z rozporządzenia, a część to praktyka i wytyczne (tzw. soft law) – i tego rozróżnienia warto pilnować, bo mylenie jednych z drugimi to częsty błąd:

    • maksymalnie 24 miesiące delegowania;
    • zakaz zastępowania jednego delegowanego pracownika innym na tym samym zadaniu – niezależnie od tego, jak nazwiemy stanowisko, i także wtedy, gdy poprzednika zatrudniała inna firma;
    • bezpośredni związek prawny między pracodawcą a pracownikiem przez cały okres delegowania;
    • „znacząca działalność” pracodawcy w Polsce – oceniana wielokryterialnie: gdzie znajduje się administracja firmy, gdzie rekrutuje się pracowników i zawiera umowy, jaki jest stosunek personelu i umów realizowanych w Polsce do tych za granicą, jakim zapleczem operacyjnym firma dysponuje w kraju i gdzie zapadają decyzje zarządcze. To ocena z Praktycznego poradnika Komisji Europejskiej (soft law), nie sztywny ustawowy próg – im słabiej firma wypada w tych kryteriach, tym większe ryzyko wzmożonej kontroli, ale nie oznacza to automatycznej odmowy;
    • co najmniej miesiąc wcześniejszego podlegania ubezpieczeniu w Polsce przed wyjazdem – to również wytyczna praktyki instytucji koordynujących stosowanie rozporządzenia, a nie literalny warunek z jego tekstu;
    • przerwa co najmniej dwóch miesięcy, zanim ten sam pracownik u tego samego pracodawcy zostanie ponownie delegowany do tego samego państwa członkowskiego po wyczerpaniu 24-miesięcznego okresu delegowania – to także wytyczna z Praktycznego poradnika Komisji Europejskiej (soft law), nie sztywna norma ustawowa.

    Czego zaświadczenie A1 nie załatwia

    A1 potwierdza jedno: które ustawodawstwo zabezpieczenia społecznego ma zastosowanie do pracownika. To dużo, ale to nie wszystko, czego wymaga legalna praca na zagranicznej farmie wiatrowej – i to druga pułapka, w którą łatwo wpaść, myśląc, że „mamy A1, więc mamy komplet”.

    A1 nie zwalnia z:

    • obowiązków zgłoszeniowych wobec instytucji państwa, w którym faktycznie wykonywana jest praca (przepisy o delegowaniu pracowników obowiązujące w tym kraju – inne niż polskie i inne niż samo A1);
    • przepisów o płacy minimalnej i warunkach zatrudnienia obowiązujących w miejscu wykonywania pracy;
    • lokalnych przepisów o czasie pracy – a praca offshore bywa w tym zakresie uregulowana odrębnie od pracy lądowej;
    • przepisów BHP i prawa morskiego właściwych dla instalacji offshore;
    • kwestii podatkowych – to, że praca w strefie ekonomicznej liczy się jako wykonywana na terytorium danego państwa dla celów ubezpieczeń społecznych, nie rozstrzyga automatycznie, gdzie powstaje obowiązek podatkowy. To osobny reżim, z osobnymi zasadami, i wymaga odrębnej analizy – najlepiej razem z doradcą podatkowym.

    Innymi słowy: A1 to jeden, bardzo ważny klocek układanki, ale nie cała układanka.

    Warto też wiedzieć, że A1 wiąże instytucje innych państw, ale nie jest decyzją nieodwracalną – rozporządzenie 987/2009 (art. 5 i 6) przewiduje tryb jego weryfikacji i cofnięcia, jeśli okaże się, że stan faktyczny był inny niż we wniosku. Cofnięcie oznacza ryzyko zaległych składek i odsetek w państwie przyjmującym, bez automatycznego zwrotu tego, co wpłacono do ZUS. Dlatego rzetelność wniosku ma większe znaczenie niż samo złożenie go na czas – a samo A1 trzeba mieć w ręku, zanim praca się zacznie, nie w trakcie.

    Jak to wygląda we wniosku do ZUS – i czego tam nie znajdziesz

    Tu Kasia usłyszała coś, co ją zaskoczyło najbardziej: ZUS nie ma opublikowanej, gotowej ścieżki dla farm wiatrowych ani w ogóle dla pracy w strefie ekonomicznej. Oficjalny poradnik „Jak otrzymać zaświadczenie A1″ zna morze wyłącznie przez pryzmat statków i bandery – rozdział 4.2 dotyczy marynarzy, nie pracy na stałej instalacji.

    Dla pracy na turbinie właściwy jest standardowy wniosek o zaświadczenie A1 – odpowiednio dla delegowania z art. 12 albo dla pracy wielopaństwowej z art. 13 – a w elektronicznym kreatorze wniosku nie ma osobnego pola „miejsce pracy na morzu”. Jest za to checkbox „Brak stałego adresu”, w którym wpisuje się państwo oraz nazwę projektu lub podmiotu, na rzecz którego wykonywana jest praca (stan na dzień przygotowania tego tekstu).

    Co to oznacza w praktyce: da się złożyć taki wniosek poprawnie, ale trzeba wiedzieć, co i jak w nim wpisać – a to jest dokładnie ten moment, w którym firmy najczęściej popełniają błędy czysto formalne, nie merytoryczne. Sam stan formularzy ZUS jest dobrze udokumentowany. To, jak ZUS w praktyce traktuje takie wnioski dla farm wiatrowych – nie jest publicznie opisane nigdzie, bo to po prostu wciąż nowy temat na polskim rynku.

    Kiedy problem jest prosty, a kiedy robi się ryzykowny

    Prosty: jedna farma, jedno państwo, kontrakt krótszy niż 24 miesiące, firma w Polsce ma realną działalność i obrót poza tym kontraktem.

    Ryzykowny:

    • rotacja wielu ekip na tej samej farmie i tym samym zadaniu (ryzyko naruszenia zakazu zastępowania) – uwaga: nawet pojedynczy, krótki pobyt nie rozwiązuje tego problemu, jeśli miejsce pracy jest w praktyce nieprzerwanie obsadzane kolejnymi delegowanymi osobami. Liczy się realny rozkład pracy, nie długość pojedynczego kontraktu;
    • kontrakt, który może przekroczyć 24 miesiące – wymaga wtedy porozumienia wyjątkowego z art. 16, które nie jest prawem podmiotowym (wymaga zgody instytucji obu zaangażowanych państw i warto zaplanować je z dużym wyprzedzeniem) – do tego tematu wracamy w Delegowanie dłuższe niż 24 miesiące na farmie wiatrowej;
    • praca częściowo na statku, częściowo na turbinie – bandera i strefa ekonomiczna rządzą się różnymi regułami, co opisujemy w Bandera czy strefa ekonomiczna – składki załóg CTV/SOV;
    • kilku kontrahentów albo kilka państw w jednym okresie rozliczeniowym;
    • zmiana faktycznego zakresu kontraktu już po wydaniu A1 – inny rodzaj pracy niż ten, który był podstawą wniosku;
    • obrót firmy w Polsce poza tym kontraktem jest niski albo żaden.

    Kasia trafiła akurat w wariant prosty – jeden kontrakt, dwa miesiące, firma z ugruntowaną działalnością w Polsce. Ale już przy rozmowie o kolejnym zleceniu, tym razem dziewięciomiesięcznym z opcją przedłużenia, pytania zaczęły się mnożyć – i słusznie.

    Jak Precyzja pomaga

    Nie obiecujemy, że ZUS zawsze wyda A1 na pracę na farmie wiatrowej – praktyka decyzyjna w tych sprawach nie jest nigdzie publicznie opisana, więc nikt uczciwy nie złoży takiej obietnicy. Pomagamy Ci przejść przez proces: analizujemy Twoją sytuację (praca na instalacji, na statku, czy jedno i drugie), wskazujemy, która podstawa prawna (art. 12, 13, a w dłuższych kontraktach 16) może mieć zastosowanie, i przygotowujemy dokumentację oraz wniosek tak, żeby był kompletny i minimalizował ryzyko pytań kontrolnych – zarówno polskich, jak i zagranicznych.

    Kiedy warto zadzwonić

    • Zanim podpiszesz kontrakt na farmę wiatrową w obcej strefie ekonomicznej – to najlepszy moment, żeby ustalić podstawę prawną z wyprzedzeniem.
    • Gdy nie wiesz, czy Twój kontrakt to wciąż „delegowanie”, czy już praca wielopaństwowa.
    • Gdy planujesz rotować ekipy na tej samej farmie i nie wiesz, czy to nie narusza zakazu zastępowania.
    • Gdy dostałeś już pytanie z ZUS albo zagranicznej instytucji o pracę na morzu.

    Wysyłasz ekipę na kontrakt na farmę wiatrową za granicą?

    Zanim podpiszesz umowę, sprawdźmy razem, na jakiej podstawie ubezpieczyć ludzi i jak przygotować kompletny wniosek A1, który minimalizuje ryzyko wezwań do uzupełnień.

    Pakiet A1 + Księgowość Zadzwoń: +48 532 88 44 66

    Co sprawdzić, zanim wyślesz pierwszą ekipę

    1. Czy kontrakt dotyczy pracy na stałej instalacji (turbina, stacja), czy też częściowo na statku?
    2. Ile realnie potrwa kontrakt – i czy jest ryzyko przekroczenia 24 miesięcy?
    3. Czy firma w Polsce ma obrót i działalność niezależną od tego kontraktu?
    4. Czy ta sama osoba nie zastępuje innego delegowanego na tym samym zadaniu – również gdy poprzednik pracował dla innej firmy?
    5. Czy masz min. miesiąc wcześniejszego ubezpieczenia w ZUS dla wysyłanych osób?
    6. Czy wiesz, jak poprawnie wypełnić pole „Brak stałego adresu” we wniosku?
    7. Czy w ekipie są obywatele państw spoza UE? To osobna kwalifikacja – legalność ich pobytu w Polsce i legalność pracy w strefie ekonomicznej państwa, do którego wysyłasz ekipę – i częsta, praktyczna blokada kontraktu offshore.
    8. Czy masz (najlepiej przetłumaczony) fragment kontraktu handlowego potwierdzający, że praca dotyczy stałej instalacji, a nie pracy na pokładzie statku?

    Tabela źródeł

    Instytucja / dokumentCo przy nim załatwiaszLink
    ZUSwniosek i wydanie zaświadczenia A1zus.pl
    EUR-Lextekst rozporządzenia 883/2004 i 987/2009, wyrok Saleminkeur-lex.europa.eu
    Komisja EuropejskaPraktyczny poradnik dot. ustawodawstwa właściwegoec.europa.eu
    ONZ – UNCLOStekst Konwencji o prawie morza (części V i VI)un.org/depts/los

    Zamiast podsumowania

    Kasia zamknęła sprawę pierwszego kontraktu bez niespodzianek – bo zadała pytanie, zanim wysłała ludzi, a nie po tym, jak ktoś zapytał ją. To jest cała różnica. Farma wiatrowa na morzu nie jest prawną szarą strefą w zakresie ubezpieczeń społecznych – jest traktowana jak terytorium państwa, do którego należy. To nie znaczy, że każdy inny obowiązek – podatkowy, pracowniczy, celny – rozstrzyga się tak samo; te reżimy trzeba sprawdzić osobno. Ale ZUS nie ma dla tego gotowej instrukcji, więc łatwiej o błąd formalny niż przy zwykłym delegowaniu na ląd. Jeśli Twoja firma dopiero wchodzi w offshore – zacznij od tego samego pytania, które zadała Kasia, najlepiej zanim podpiszesz kontrakt.

    Pierwszy kontrakt na farmie wiatrowej za granicą?

    Przekaż nam dane kontraktu i skład ekipy – przeanalizujemy sytuację, wskażemy właściwą podstawę prawną i przygotujemy kompletny wniosek A1, żebyś mógł się skupić na robocie, nie na papierach.

    Pakiet A1 + Księgowość Zadzwoń: +48 532 88 44 66

    Ten artykuł ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej w indywidualnej sprawie. Kwalifikacja prawna konkretnego kontraktu (delegowanie, praca wielopaństwowa, praca na statku) wymaga odrębnej analizy stanu faktycznego. Stan prawny na: wrzesień 2026. Autorka: Olga Bielecka, Biuro Rachunkowe Precyzja.

    Avatar of Olga Bielecka

    Olga Bielecka

    Olga Bielecka — Główna Księgowa i Partner Zarządzający w Biurze Rachunkowym Precyzja Sp. z o.o. Tworzy eksperckie treści na blog biuroprecyzja.pl, koncentrując się na rozliczeniach JDG z dochodami zagranicznymi, zaświadczeniach A1, rezydencji podatkowej i delegowaniu pracowników w UE. Opracowuje praktyczne artykuły dotyczące podatków, ZUS i obowiązków formalnych przedsiębiorców działających transgranicznie. Jej publikacje pomagają uporządkować proces rozliczeń, lepiej zrozumieć zasady dokumentacji A1 oraz ograniczyć ryzyko błędów przy działalności prowadzonej w Polsce i za granicą.

    LinkedIn →

    Dodaj komentarz

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *